W jed" /> W jed"/>
Kuriozalne zachowanie łódzkich POlicjantów. Nie zgadzał się adres, więc odjechali.
W jednym z łódzkich sklepów klient obezwładnił agresywnego i pijanego mężczyznę. Na miejscu zjawił się patrol, ale po chwili okazało się, że nie został wezwany do tej akcji. POlicjanci odjechali, zostawiając w osłupieniu odważnego klienta i świadków zdarzenia.