27-letni mężczyzna został zastrzelony na parkingu przed centrum handlowym w San Bernandino w Kalifornii.
Świadkowie podają sprzeczne informacje dotyczące tego jak doszło do zabójstwa.
Pierwsza wersja mówi, że mężczyzna miał ze sobą replikę pistoletu i podszedł do zaparkowanego samochodu, był to prawdopodobnie jeden z nowszych modeli Nissana.
Gdy uchyliło się okno mężczyzna został postrzelony minimum raz.
Wersja rodziny brzmi inaczej. Twierdzi ona, że mężczyzna szedł spieniężyć kupon lotto i ktoś nagle strzelił w niego z przejeżdżającego samochodu.
Samochód opisany przez świadków jest znany policji w San Bernandino, a ofiara miała historię związaną z posiadaniem lub handlem narkotykami.
Była to już czwarta strzelanina w ciągu pięciu dni w tej okolicy, jednak policja twierdzi, że zdarzenia nie są powiązane. Ofiara osierociła piątkę dzieci.